niedziela, 7 stycznia 2018

O tym, dlaczego wcale nie jesteśmy tacy OK wobec zwierząt




Andrzeja Kruszewicza, dyrektora warszawskiego ZOO, znam z wielu książek poświęconych ptakom i audycji w radiowej Trójce. Świetny mówca, charyzmatyczny, o ogromnej wiedzy merytorycznej. Gdy więc pojawiła się „Hipokryzja. Nasze relacje ze zwierzętami”, wiedziałam, że muszę ją mieć.

środa, 20 grudnia 2017

Książki z oddechem natury pod choinkę, cz.1


Do świąt zostało kilka dni. Niektórzy z Was, brzydko mówiąc, budzą się z ręką w nocniku - ale nie przejmujcie się, bo ja też. Nagle sobie uświadomiłam, że kurczę, w niedzielę Wigilia, czyli ostatnie prezenty trzeba kupić JUŻ! Ale wiecie, co (poza skarpetami i słodyczami) sprawdzi się ZAWSZE pod choinką? Oczywiście, że książka!
A jeśli nasz obdarowany książek nie czyta, to mogą to być audiobooki, ewentualnie... albumy. Bo popatrzeć na obrazki to zawsze fajnie. A jak już tak całkiem NIE, to może karty do gry? ;) 

środa, 21 czerwca 2017

Ptak jaki jest, każdy widzi - "Rzecz o ptakach" Noah Strycker



Ptak jaki jest, każdy widzi. Tułów, głowa, ogon, skrzydło lewe, skrzydło prawe, nogi z pazurami. Czasem coś na głowie, jakiś czubek albo twór uszopodobny. No i dziób.

niedziela, 14 maja 2017

O ludziach i zwierzętach


 Strasznie długo zabierałam się do opisania tej książki, naprawdę. Bo najpierw bylam w kinie na „Azylu”, gdzie się spłakałam jak bóbr i długo nie mogłam dojść do siebie. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego o tak genialnej historii dowiaduję się dopiero teraz? Kto jest odpowiedzialny za milczenie wokół tej sprawy? Czy o takich ludziach, jak Żabińscy, nie powinniśmy się uczyć w szkole? Czytać w gazetach? 

sobota, 29 kwietnia 2017

Mój pierwszy przyrodniczy elementarz


Jeszcze parę lat temu nie uwierzyłabym, że kiedykolwiek będę opisywała książki dla dzieci. Mało tego! Że będę je czytała dla siebie, a nie dla jakiegoś brzdąca. Rzeczywistość jednak ma gdzieś plany i z wielką przyjemnością przeczytałam swój pierwszy elementarz przyrodniczy, który - poza tym, że jest kierowany do małych dzieciaków - jest też bardzo sympatyczną książeczką, którą z ochotą zaprezentuję... w pracy.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Łódeczką przez rzeczkę



Niektórzy poruszają się maluchem przez Puszczę Białowieską (to najlepszy samochód do lasu!), a inni - "Balią przez Amazonkę". Balia to taka dziwaczna, okrągła łódka, a Amazonka, cóż, kto nie wie, czym jest Amazonka, pewnie i tak nie doceni tej książki ;) Ja osobiście najnowsze dzieło Doroty Sumińskiej przeczytałam migusiem i to głównie dlatego, że straaaasznie ciężko jest się od niego oderwać. Jeśli znacie styl pisania autorki i lubicie jej żartobliwy, lekki ton, to z pewnością mnie rozumiecie - ta kobieta potrafi gawędzić, a ma przy tym tak niesamowitą charyzmę, że ciężko jej nie lubić. No i przyroda! Zwierzęta! Historie z życia wzięte!