Niektórzy poruszają się maluchem przez Puszczę Białowieską (to najlepszy samochód do lasu!), a inni - "Balią przez Amazonkę". Balia to taka dziwaczna, okrągła łódka, a Amazonka, cóż, kto nie wie, czym jest Amazonka, pewnie i tak nie doceni tej książki ;) Ja osobiście najnowsze dzieło Doroty Sumińskiej przeczytałam migusiem i to głównie dlatego, że straaaasznie ciężko jest się od niego oderwać. Jeśli znacie styl pisania autorki i lubicie jej żartobliwy, lekki ton, to z pewnością mnie rozumiecie - ta kobieta potrafi gawędzić, a ma przy tym tak niesamowitą charyzmę, że ciężko jej nie lubić. No i przyroda! Zwierzęta! Historie z życia wzięte!
Wyprawa do kolumbijskiej i peruwiańskiej Amazonii - zwanej selwą - została opisana w formie pamiętnika. Jak można z tego wywnioskować, nie ma tu nudnych naukowych rozważań, ale ta książka wcale nie miała być popularnonaukowa. Mimo to możemy śmiało zaplanować swoją podróż do tej kolebki bogactwa życia na podstawie książki ;) To zresztą bardzo emocjonalny opis wyprawy, na którą autorka szykowała się kilka lat - nawet nauczyła się zawczasu hiszpańskiego. Wiem, wiem, trudno sobie wyobrazić podróż w tropiki bez skrupulatnego przygotowania, ale zaraz, zaraz... ja się nie przygotowywałam, a dzięki Sumińskiej byłam na miejscu. Uff, jak dobrze, że z książek nie wylatują komary czy piri piri z piekła rodem...
![]() |
Dorota Sumińska |
Zajrzyjcie do środka:
Nie dajcie się zwieść krótkim rozdziałom - każdy kończy się swoistym cliffhangerem |
Oczywiście, nie wszystko jest tu takie zabawne. Sumińska jest niezwykle inteligentną kobietą i nie przyjmuje świata w sposób naiwny, tak typowy dla ignorantów z "cywilizowanego świata". To właśnie oni - i ich niekończące się potrzeby - sprawili, że puszcza amazońska jest tak eksploatowana. Łatwo bowiem korzystać z dobrodziejstw Amazonii nie zdając sobie nawet z tego sprawy - z daleka zresztą nie widać problemu... A selwa to nie tylko bogata flora, to również bogata - i niestety ubożejąca - fauna.

Opowieści doświadczonych osób warto czytać, bo choć zrzucają różowe okulary, to ukazują świat dokładnie taki, jaki jest. A chyba po to czyta się książki podróżnicze i przyrodnicze, prawda? Żeby cudzymi oczami zobaczyć to, czego może sami nie będziemy świadkami. Pokładamy więc wiarę w to, że autor będzie wobec nas uczciwy i nie nakarmi nas wyssanymi z palca bajkami, a przy okazji czegoś nas nauczy. Mnie Sumińska nauczyła wielu rzeczy i zawsze bardzo lubię ją czytać czy oglądać, a niniejsza książka jest naszpikowana zdjęciami!
Świetne wydanie, lekkie pióro i arcyciekawe treści dają w rezultacie książkę, którą warto znać, mieć albo dać komuś w prezencie. "Balią przez Amazonkę" to kolejna wyśmienita rzecz, którą serdecznie wam polecam.
"Balią przez Amazonkę", Dorota Sumińska, Wydawnictwo Literackie 2017