niedziela, 9 kwietnia 2017

Łódeczką przez rzeczkę



Niektórzy poruszają się maluchem przez Puszczę Białowieską (to najlepszy samochód do lasu!), a inni - "Balią przez Amazonkę". Balia to taka dziwaczna, okrągła łódka, a Amazonka, cóż, kto nie wie, czym jest Amazonka, pewnie i tak nie doceni tej książki ;) Ja osobiście najnowsze dzieło Doroty Sumińskiej przeczytałam migusiem i to głównie dlatego, że straaaasznie ciężko jest się od niego oderwać. Jeśli znacie styl pisania autorki i lubicie jej żartobliwy, lekki ton, to z pewnością mnie rozumiecie - ta kobieta potrafi gawędzić, a ma przy tym tak niesamowitą charyzmę, że ciężko jej nie lubić. No i przyroda! Zwierzęta! Historie z życia wzięte!

Wyprawa do kolumbijskiej i peruwiańskiej Amazonii - zwanej selwą - została opisana w formie pamiętnika. Jak można z tego wywnioskować, nie ma tu nudnych naukowych rozważań, ale ta książka wcale nie miała być popularnonaukowa. Mimo to możemy śmiało zaplanować swoją podróż do tej kolebki bogactwa życia na podstawie książki ;) To zresztą bardzo emocjonalny opis wyprawy, na którą autorka szykowała się kilka lat - nawet nauczyła się zawczasu hiszpańskiego. Wiem, wiem, trudno sobie wyobrazić podróż w tropiki bez skrupulatnego przygotowania, ale zaraz, zaraz... ja się nie przygotowywałam, a dzięki Sumińskiej byłam na miejscu. Uff, jak dobrze, że z książek nie wylatują komary czy piri piri z piekła rodem... 

Dorota Sumińska
Sumińska przedstawia miejsca, które warto zobaczyć - rezerwaty, parki, arcyciekawe wioski w środku buszu - i ludzi, o których warto wiedzieć. Jej podróż nie jest typową wycieczką laika w głąb dziczy, a wyprawą badawczą znawcy przyrody i humanisty o szerokich horyzontach. "Balią przez Amazonkę" przedstawia bowiem nie tylko samą przygodę, problemy z transportem, zajadłość krwiopijców i specyfikę życia w tropikalnym lesie, ale także - a może przede wszystkim - opisuje zwierzaki, które autorka napotkała na swojej drodze. Zwierzaki niesamowite, ciekawe, inne! I choć jest tu sporo danych o biologii i anatomii opisywanych gatunków (zwykle z komentarzem odnośnie do statusu zagrożenia), to nie ma tu ani chwili nudy, gdyż encyklopedyczne niekiedy informacje podane są w iście gawędziarskim stylu. A ja kocham zwierzaki, kocham o nich gawędy, i mogę je czytać w nieskończoność. Nieskończenie bawią mnie opisy zwyczajów naszych braci mniejszych - i pokochałam Pepa, który siadał na ramieniu autorki i nie opuszczał jej ani na krok... nawet po to, by się załatwić. Pani Doroto, mam nadzieję, że wyrzuciła pani wszystkie koszule po powrocie... ;)


Zajrzyjcie do środka:


Nie dajcie się zwieść krótkim rozdziałom - każdy kończy się swoistym cliffhangerem
Oczywiście, nie wszystko jest tu takie zabawne. Sumińska jest niezwykle inteligentną kobietą i nie przyjmuje świata w sposób naiwny, tak typowy dla ignorantów z "cywilizowanego świata". To właśnie oni - i ich niekończące się potrzeby - sprawili, że puszcza amazońska jest tak eksploatowana. Łatwo bowiem korzystać z dobrodziejstw Amazonii nie zdając sobie nawet z tego sprawy - z daleka zresztą nie widać problemu... A selwa to nie tylko bogata flora, to również bogata - i niestety ubożejąca - fauna. 
Głęboka miłość do zwierząt poparta wiedzą na temat ich anatomii, ekologii i behawioru pozwalają autorce niekiedy w dość zdystansowany sposób odnosić się do sytuacji, których była świadkiem. Książka zyskuje dzięki temu inny wymiar - uświadamiający, edukacyjny, uwrażliwiający. Bo to, co widzimy na zdjęciach - sympatyczne małpki, urocze ptaszki - to jedno, ale zoo-biznes kryjący się za nielegalnym odłowem i handlem niekiedy zagrożonymi zwierzętami kwitnie nieustannie. Sumińska mnie tym właśnie ujęła - nie ślepym zachwytem i bambinizmem, a rzetelnym, popartym doświadczeniem osądem.
Opowieści doświadczonych osób warto czytać, bo choć zrzucają różowe okulary, to ukazują świat dokładnie taki, jaki jest. A chyba po to czyta się książki podróżnicze i przyrodnicze, prawda? Żeby cudzymi oczami zobaczyć to, czego może sami nie będziemy świadkami. Pokładamy więc wiarę w to, że autor będzie wobec nas uczciwy i nie nakarmi nas wyssanymi z palca bajkami, a przy okazji czegoś nas nauczy. Mnie Sumińska nauczyła wielu rzeczy i zawsze bardzo lubię ją czytać czy oglądać, a niniejsza książka jest naszpikowana zdjęciami!
Świetne wydanie, lekkie pióro i arcyciekawe treści dają w rezultacie książkę, którą warto znać, mieć albo dać komuś w prezencie. "Balią przez Amazonkę" to kolejna wyśmienita rzecz, którą serdecznie wam polecam.

"Balią przez Amazonkę", Dorota Sumińska, Wydawnictwo Literackie 2017