poniedziałek, 6 lutego 2017

Krucze zaloty



Zima w przyrodzie wydaje się okresem mało romantycznym, bowiem świat zwierząt jest pozornie uśpiony, a świat roślin zupełnie zastygły w oczekiwaniu na ten czas w roku, kiedy cała przyroda wybucha świeżością, zielenią i miłością – na wiosnę. Pozory mylą
!



Święty Walenty, patron zakochanych (a także osób chorych umysłowo, nerwowo i na epilepsję), którego święto przypada w połowie lutego, zagląda i do lasu. Już od stycznia zewsząd słychać świst strzał Amorów. W tym przypadku ów świst przybiera postać… krakania. Kruki, te olbrzymie, wszystkożerne i mistyczne ptaki, właśnie teraz przystępują do lotów tokowych. Są wyjątkowo widowiskowe! I w górę, i w dół, ptaki szybują, pikują, zwodzą się w powietrzu, a przy tym nieustannie się nawołują. Podniebne akrobacje czasami przerywa ciężka praca – nim samica złoży jaja pod koniec lutego, trzeba przeprowadzić kontrolę starego gniazda i wprowadzić ewentualne poprawki. Kruki to monogamiści i zajmują zwykle to samo gniazdo, które już raz – na początku wspólnego życia – zbudowały, chyba że zostało zniszczone lub… zmienił się status związku. Rzadko, ale zdrady małżeńskie u kruków się zdarzają. Jeśli jednak wszystko jest w porządku, to mimo że pary są razem od wielu lat, co roku odbywają się rytualne loty godowe. Wszakże trzeba pielęgnować związek!

Kruk jest często mylony z innymi ptakami, zwłaszcza gawronem i wroną

Końcem lutego samica składa jaja – zwykle od 4 do 7, w zależności od ilości pokarmu. Samica doskonale potrafi to oszacować. To ona wysiaduje jaja, zaś samiec donosi jej jedzenie (zwykle padlinę, mniam!). Po zaledwie trzech tygodniach na świat przychodzą pisklęta. Są gniazdownikami, co oznacza, że świeżo wyklute, nagie pisklęta muszą pozostać w gnieździe przez jakiś czas. W przypadku kruka jest to ok. 40 dni, po których rodzice skwapliwie dają dzieciom do zrozumienia, że czas się wynieść „na swoje”. Młode ptaki nie opuszczają rodziców całkowicie. Przez kilka miesięcy żyją razem, czasem wspólnie żerując i spędzając noce w rodzinnym gronie; ptaki często tworzą hierarchiczne stada, liczące nawet kilkanaście osobników. Młodzi idą „na swoje” jesienią, wówczas przychodzi czas rozstania z rodzicami. Wtedy też zajmują nowe rewiry i szukają miejsc na gniazda, w których założą własne rodziny – najchętniej wysoko na świerkach, z dala od ciekawskich spojrzeń i od drapieżników (głównie kun i ptaków szponiastych, jak puchaczy czy jastrzębi). Nie zawsze da się obronić gniazdo, ale kruki bywają zaciekłe i bywają aktywnymi drapieżnikami. To jest związane z ich preferencjami żywieniowymi - kruk, choć gustuje w mięsie, jest wszystkożerny, a kiedy o pokarm jest trudniej, wówczas zadowoli się nawet owocami, nasionami czy pędami roślin. Najchętniej zjada pokarm zwierzęcy – poluje na owady, jaszczurki i mniejsze ptaki, a czasami nawet plądruje gniazda. Mistrzem jest jednak w wynajdywaniu padliny – jest zawsze jednym z pierwszych ucztujących na martwej zwierzynie, czasem nawet w towarzystwie wilków i innych drapieżników, które upolowały sobie coś na obiad. Szybko też wynajduje padłe zwierzęta przy drogach czy na polach. Ma wyjątkowo dobry wzrok i świetny instynkt. 

W styczniu i lutym do lęgów przystępują również inne osiadłe ptaki drapieżne, jak bielik, orzeł przedni, jastrząb, puchacz i puszczyk. To właśnie teraz najłatwiej usłyszeć charakterystyczne nawoływania sów, zwłaszcza w bezchmurne, księżycowe noce. To, co nam może zmrozić krew w żyłach, dla tych ptaków jest albo głosem ostrzegawczym, albo dźwiękiem mającym na celu odgonić potencjalnego rywala. Nie są to, jak często sugerują autorzy horrorów, głosy z zaświatów, a całkiem prozaiczne okrzyki podnieconych sów.

Zima tylko wydaje się cicha i uśpiona. Gdy przyjrzymy się uważniej to przekonamy się, że przyroda nigdy nie śpi, a między ośnieżonymi wierzchołkami drzew wre życie. Poza naszym wzrokiem toczą się krwawe walki o rewir, polowania popędzane głodem, rodzinne kłótnie i… miłosne akrobacje. A fakt, że Walentynki przypadają w lutym, to wcale nie przypadek…


Ten artykuł pojawił się pierwotnie na stronie Nadleśnictwa Hajnówka. Gorąco zachęcam do przejrzenia zamieszczonych tam artykułów :)